"admin" opublikował(a):


  • Opublikowano w kategorii: Apteka
  • Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
    - Po co pani arszenik? – pyta aptekarz.
    - Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza! – odpowiada kobieta.
    Aptekarz na to stanowczo:
    - Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
    Na to kobieta wyciąga zdjęcie, na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
    - Ooo! – mówi aptekarz – Nie wiedziałem, że ma pani receptę.

  • Opublikowano w kategorii: Jasiu
  • Jaś do kolegi mówi:
    - Moja starsza siostra to ma szczęście.
    Kolega z zaciekawieniem pyta:
    - Dlaczego?
    Jaś na to:
    - Była na prywatce, na której urządzono konkurs. Każdy chłopak musiał albo pocałować dziewczynę, albo dać jej czekoladę.
    - No i co ? – pyta kolega
    - Przyniosła 20 czekolad! – odpowiedział Jaś

  • Opublikowano w kategorii: Baca
  • Baca wraca z dwuletniej służby w wojsku. Żona Jagna ciągnie go zaraz do sypialni. On sprzeciwia się, wyprowadza ją na spacer i pyta:
    - Widzisz Jagna to piękne błękitne niebo?
    Jagna na to:
    - No widzę! Chodź do sypialni.
    Baca pyta ponownie:
    - A widzisz te piękne wzgórza?
    Jagna na to:
    - Widzę, no chodź już!
    Baca zadaje kolejne pytanie:
    - A widzisz te piękne łąki?
    Zniecierpliwiona Jagna odpowiada:
    - No widzę, widzę! No chodź do…
    Nie zdążyła dokończyć, a baca mówi:
    - No to patrz i patrz, bo teraz będziesz przez miesiąc ino sufit oglądała.

  • Opublikowano w kategorii: Teściowa
  • Żona nie odkładając słuchawki telefonu od ucha mówi do męża:
    - Kochanie, stało się nieszczęście… Spalił się mojej mamie jej mały, drewniany domek… Mamusia jedzie do nas. Będzie teraz z nami mieszkać…
    Mąż w panice chwyta swój notebook, drżącymi palcami loguje się na allegro i krzyczy do żony:
    - Powiedz mamusi żeby się wstrzymała chwilę z tym przyjazdem! Za chwilę jej kupię nowy domek!
    Żona przechodzi do drugiego pokoju i kontynuuje rozmowę przez telefon:
    - Wiesz, mamo! Jednak miałaś rację…

  • Opublikowano w kategorii: Baca
  • Siedzi se baca, cyta se gazete, a stara z córką ksontajom sie po kuchni.
    Matka patsy na córke i mówi:
    - Maryś, dyć mi w ocach puchnies.
    - Ale, co mama takie zeczy!
    - Maryś, dyć widze, co mi w ocach puchnies!
    - Ale, co mama takie zeczy!
    Na to baca łodsłania sie zza gazety i mówi:
    - A bo ponastawiacie te dupy w nocy i nie wiadomo która cyja!

  • Opublikowano w kategorii: Teściowa
  • Dwóch więźniów rozmawia przechadzając się po spacerniaku.
    - Za co siedzisz?
    - Za udzielenie pierwszej pomocy.
    - Jak to?
    - Teściowa miała krwotok z nosa, no to jej założyłem opaskę uciskową na szyję.

  • Opublikowano w kategorii: Policjanci
  • Sika pijak na ulicy, podchodzi policjant i mówi:
    - No będzie to pana kosztowało mandacik 50 zł.
    Facet wyciąga stówę, a policjant:
    - Nie mam wydać.
    - Lej pan, ja stawiam.

  • Opublikowano w kategorii: Baca
  • Siedzi baca przed chatką. Przed bacą kloc drewna i kupka wiórków. Przechodzi turysta i pyta:
    - Baco! Co tam strugacie?
    - Ano, cółenko sobie strugom.
    Turysta poszedł. Następnego dnia rano przechodzi tamtędy i widzi bacę. Baca siedzi przed klockiem drewna i go struga. Przed bacą górka wiórów. Turysta pyta:
    - Baco! Co tam strugacie?
    - Ano, stylisko do łopaty sobie strugom.
    Następnego dnia: Baca siedzi przed chatką, w rękach trzyma drewienko, przed nim kupa wiórów. Ten sam turysta pyta:
    - Baco! Co teraz strugacie?
    - Jak nic nie spiepse, to wykałacke…

  • Opublikowano w kategorii: Baca
  • Juhas widzi bacę prowadzącego duże stado owiec.
    - Dokąd je prowadzicie?
    - Do domu. Będę je hodował.
    - Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać?
    - W mojej izbie.
    - Toż to straszny smród!
    - Trudno, będą się musiały przyzwyczaić.

  • Opublikowano w kategorii: Święty Mikołaj
  • Do Pinokia przyszedł Mikołaj. Rozdał wszystkim prezenty i rozmawia z drewnianym pajacykiem:
    - Widzę, że nie cieszysz się ze zwierzątka.
    - Bo ja chciałem pieska albo kotka.
    - Niestety zabrakło. Inne dzieci też nie dostały.
    - Ale ja się boję tego bobra.